logo-mini
Iza i Michał - ślubna sesja plenerowa

Iza i Michał - ślubna sesja plenerowa

  • Data:
    lis 17
  • Klient:
  • Kategoria:
    plener ślubny

To była przełomowa dla mnie sesja plenerowa. Jeszcze nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się z własnej, nieprzymuszonej woli wstać o 3.00 w nocy (rano?) i ruszyć na zdjęcia, gdyż jestem typowym śpiochem pospolitym lub, jak to woli - nocnym markiem ;) Ale czego się nie robi dla fantastycznych ludzi - którzy okazali się jeszcze  twardsi ode mnie, w szczególności Iza - panna młoda, która o  godz. 23:00 wykonała profesjonalny makijaż ślubny (przy okazji pozdrawiam dzielną wizażystkę Kingę Wajs). 

Ale do rzeczy - co nam przyszło do głowy, by zrezygnować z ciepłej kołderki i zerwać się tak wcześnie na równe nogi? Odpowiedź jest prosta - wschód słońca, czyli jedna z dwóch okazji do złapania złotej godziny, najlepszej pory na zdjęcia. A, że było to już późne lato, wieczorem istniało ryzyko zachmurzonego nieba, co skutecznie mogło pokrzyżować nam plany. Dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na wschód - i to, jak się okazało była bardzo dobra decyzja, bo wspomniane niebo mieliśmy jak na zamówienie - zaraz po przyjeździe na miejsce chmury rozeszły się, zastępując chłód nocy charakterystycznymi czerwono-pomarańczowymi barwami. Miejsce wybrali młodzi - Lazurowe Jeziorko, znane również jako Osadnik Gajówka.

Jak wyszło? Nie jestem obiektywna, więc się nie wypowiem ;)